Hello!
Dziś, tak jak obiecałam na moim fanpage'u, przychodzę do Was z zawartością "pięknego" szarego pudła, wypełnionego po brzegi kosmetykami i innymi różnościami, które przyszło do mnie z Allegro. Pisząc któregoś dnia pierwszą notkę pod tytułem Something new wspominałam, że chciałabym zrobić z tego pewien cykl i, że z pewnością niedługo znów taki post się pojawi, cóż, nie myślałam, że nastąpi to tak szybko. Bardzo chciałabym w końcu pokazać tutaj jakąś stylizację, niestety wbrew pozorom jest to trudne do zrealizowania (brak "normalnego" aparatu), ale zapewniam Was, że jeszcze w tym miesiącu pojawi się tutaj post z moim look'iem :).
Wracając do tajemniczego pudła, postanowiłam, że sama zrobię sobie przedmikołajkowy prezent i kupię kilka kosmetyków/przyborów kosmetycznych na Allegro (bo taniej). Ostatecznie skończyło się na kilkudziesięciu rzeczach, ponieważ do tego cudownego pomysły postanowiła przyłączyć się również moja siostra i koleżanka. Dziś pokażę Wam tylko moje rzeczy, ponieważ nie chciałam fotografować wszystkiego (z góry przepraszam za jakość zdjęć, studia + prowadzenia bloga nie idą zbytnio w parze, wstaję rano - ciemno, wracam z uczelni - ciemno, przy sztucznym świetle - nie bardzo, jednak myślę, że uchwyciłam to, co najważniejsze).

(od prawej: woda różana, balsam do ciała;
woda perfumowana Perceive z Avon'u - nie była zawartością paczki(prezent))
(od góry: pędzel do podkładu, pędzel do korektora i pędzel kabuki do pudru sypkiego)
(paletka 10-ciu cudownych cieni w których jestem zakochana; 3 matowe odcienie i 7 z brokatowymi drobinkami)
(od prawej: złoty pigment, baza pod makijaż, zalotka)
A tutaj szybki, codzienny makijaż z wykorzystaniem powyższych cieni i pigmentu:
Tak jak pisałam, dzisiejszy post nie skończy się na zawartości mojego zamówienia. Udało mi się przygarnąć także kilka innych rzeczy, więc zapraszam do oglądania:
Poszukując idealnej dla mnie metody demakijażu natrafiłam w końcu na
OCM. Nie będę się na ten temat rozpisywać, ponieważ na internecie jest multum stron poświęconym tej metodzie. W skrócie: jest to naturalna metoda zmywania makijażu olejami. Dość długo zastanawiałam się czy spróbować, w końcu pomyślałam: czemu nie? Jak na razie stosuję tę metodę około tygodnia, więc nie chcę wypowiadać się zbytnio na ten temat. Myślę, że po około miesiącu przedstawię krótką "recenzję".
W mojej mieszance wykorzystałam oczywiście olejek rycynowy oraz olejek ze słodkich migdałów.
Gumki TELE-WIRE czy Invisibobble (zwał jak zwał), które już dawno chciałam mieć w swoim posiadaniu, jednak zawsze zniechęcała mnie cena. Chciałam je wypróbować, jednak zastanawiałam się jak z ich wytrzymałością? Z pomocą przyszła mi firma
Donegal, która zorganizowała konkurs na Facebooku, w którym do wygrania były właśnie te gumki, a mi, o dziwo, udało się wygrać :).
Producent zapewnia, że gumki nie odkształcają włosów i nie wyrywają ich - to prawda, jednak sprężynki słabo trzymają włosy, a ja osobiście wolę mieć wszystko w jednym miejscu.
Kolejne kosmetyki, tym razem ciąg dalszy promocji z Rossmanna i Natury.
Puder ryżowy Pierre Rene. Używałam już kiedyś pudru transparentnego z tej firmy i byłam bardzo zadowolona, niestety firma chwilowo miała braki w produkcji z powodu zmiany opakowania, a ja miałam już dość ciągłego pytania o dostępność i w końcu zrezygnowałam (aktualnie mój ulubieniec to Stay Matte z Rimmela). Postanowiłam jednak spróbować po raz kolejny, martwi mnie tylko mała pojemność, ale jak Natura daje rabat -40% - warto spróbować.
Ostatnie już z Rossmannowej promocji 1plus1: matowa pomadka (nr 3) i cielista kredka firmy Lovely).
W kalendarzu grudzień, a ja myślę o wiośnie. Nie mogłam się oprzeć gdy zobaczyłam te piękne trampki typu
slip on w kolorze metalicznego srebra, zwłaszcza, że
Czasnabuty przez kilka dni miało darmową dostawę.
Swetry i szalik - sh
Czapka - Allegro
Za niedługo do mojej kolekcji wpadnie także cudowna bluza z
Mr. GUGU & Miss GO, która będzie moim prezentem od jednego z "Mikołajów":
To by było na tyle. Koniec "zakupowego szału". A wszystko to spowodowane jest przybyłym ze Stanów Dniem Dziękczynienia z indykiem na czele i ogromnym napisem BLACK FRIDAY - dziękuję za masę promocji, naprawdę, ale jak dalej tak pójdzie, to zostanę bankrutem.
Pozdrawiam
Yourpassion